365 dni i dalej

Blanka Lipińska od TaniaKsiazka w ciągu ostatnich dwóch lat stała się niezwykłym fenomenem na skalę, obecnie już, międzynarodowej literatury i kinematografii. Aż ciężko uwierzyć, że w tak krótkim czasie zdołała wydać trzy książki, zdążył powstać film na podstawie pierwszej części – “365 dni”, który obecnie bije rekordy oglądalności na światowym Netflixie i zapowiadane są jego kontynuacje.

Jak ktoś, kto jeszcze te dwa lata temu był rozpoznawany tylko z branży hotelarskiej i jako menadżer nocnych klubów w tak szybkim czasie stał się tak ogromną celebrytką i jedną z najbardziej poczytnych polskich autorek?

Fenomen Lipińskiej

Prawdopodobnie, gdyby “365 dni” powstało pięć lat temu, obeszło by się bez szerszego echa. Co też kieruje nas do refleksji nad tym, jak niewyobrażalnie szybko zmienia się rynek literacki na świecie. Gdyby nie ogromny sukces, jaki przyniosło E.L. James jej “50 twarzy Greya” możliwe, że dziś nie słyszelibyśmy o erotycznej serii Blanki Lipińskiej a ta gałąź literatury nadal by istniała, lecz dalej schowana w cieniu innych, znacznie potężniejszych gatunków beletrystyki.

Co tak w zasadzie wyróżnia tego typu prozę? Cóż, ciężko mówić o tym co wyróżnia, bo można śmiało powiedzieć, że jest to literatura bardzo prosta, napisana lekkim, potocznym językiem, bez pięknych opisów i zawiłych postaci, i fabuły. Zresztą, sama Lipińska na Instagramie zwierzała się, że “posiada braki na poziomie szkoły podstawowej” a jej książki nie należą do tych wysoce ambitnych, lecz raczej chodzi w nich o samą przyjemność z czytania i lekkość a sama powieść jest idealna do czytania przed snem. Czy trzeba czegoś więcej, żeby stała się popularna? Okraszenie tego szczyptą kontrowersji, film na znanej platformie streamingowej i tak oto mamy przepis na idealną książkę.

Co dalej?

Autorka w jednym z wywiadów przedstawiała, że na razie nie wyklucza, ale również nie zaprzecza pisania kontynuacji swojej serii “365 dni”. Faktem jednak jest, że obecnie nie ma na to takiej potrzeby. Kolejne części filmu są zapowiedziane, książki są w trakcie tłumaczenia na obce języki, co pozwala jej spać spokojnie i nie martwić się o sprawy finansowe. Co nie wyklucza sytuacji, że za kilka lat usłyszymy prawdopodobnie o kolejnej serii Blanki Lipińskiej, literackiej albo filmowej, a patrząc po jej wypowiedziach raczej w podobnym gatunku i tonacji. A także, czy nam się to podoba czy nie, branża literatury erotycznej rozwija się coraz bardziej i niebawem będzie można się spodziewać kolejnych gorących historii o skali, co najmniej krajowej.

Zima zdjęcie utworzone przez marymarkevich - pl.freepik.com